medytacja_.jpg (27 kB)Czym jest medytacja?

Medytacja nie jest hinduską metodą, techniką; nie można się jej nauczyć. Medytacja to wzrastanie, wzrastanie totalności twego życia w całej jego okazałości.

Medytacji nie można dodać do ciebie takiego, jakim jesteś - może ona przyjść do ciebie tylko poprzez zasadniczą przemianę, metamorfozę. Jest rozkwitaniem, wzrastaniem. Wzrastanie zawsze zachodzi w totalności, nigdy nie jest dodatkiem.

W medytacji musisz wzrastać. Trzeba właściwie pojąć to totalne wzrastanie osobowości, inaczej będziesz sam przed sobą udawać, zajmiesz się grami umysłu. Tyle ich jest! Mogą cię ogłupić, nic nie dadzą, a możesz ponieść przez nie szkody. Błędne jest już samo nastawienie, że w medytacji jest jakaś sztuczka, rozumienie medytacji jako metody. Kiedy zaczynasz bawić się sztuczkami umysłu, umysł zaczyna się degenerować.

Umysł - taki, jaki jest - nie jest medytacyjny. Zanim nastąpi medytacja, umysł musi się zmienić w całej swej istocie. Czym jest, więc umysł, który masz teraz? Jak funkcjonuje?

Umysł zawsze werbalizuje. Możesz znać słowa, język, strukturę koncepcyjną myślenia, ale to nie jest myślenie. Wręcz przeciwnie - jest to ucieczka od myślenia. Widzisz kwiat i werbalizujesz to, widzisz człowieka idącego ulicą i werbalizujesz to. Umysł potrafi zamienić każde egzystencjalne zdarzenie w słowa. I słowa stają się barierą, więzieniem. Przeszkodą dla umysłu medytacyjnego jest właśnie to nieustanne zamienianie zdarzeń w słowa i zamienianie egzystencji w słowa.


Pierwszym wymogiem dla umysłu medytacyjnego jest, więc bycie świadomym tego nieustannego werbalizowania i zdolność do zatrzymania tego procesu. Patrz na zdarzenia - nie werbalizuj ich. Bądź świadom ich obecności, ale nie zamieniaj ich w słowa. Niech zdarzenia będą poza słowami; niech ludzie będą poza słowami; niech sytuacje będą poza słowami. Nie jest to niemożliwe... jest to naturalne. Sztuczne jest to, co mamy, lecz tak do tego przywykliśmy, tak bardzo stało się to automatyczne, że już nie zauważamy jak nieustannie zamieniamy doznania w słowa.

Jest wschód słońca. Nie zdajesz sobie sprawy z przestrzeni pomiędzy widzeniem go a werbalizowaniem. Widzisz słońce, czujesz je... i natychmiast to werbalizujesz. Przestrzeń między widzeniem i werbalizowaniem zostaje zagubiona. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że wschód słońca nie jest słowem. Jest to pewien fakt, pewna obecność. Umysł automatycznie zamienia doznanie w słowa, a te wchodzą między ciebie a to doznanie.


Czym jest medytacja?

Medytacja to przygoda, największa przygoda, jaką człowiek może przeżyć. Medytacja oznacza samo bycie, nie robienie niczego: brak działania, brak myśli, brak emocji. Po prostu jesteś...

Kiedy znajdziesz czas na samo bycie, porzuć wszelkie działanie. Myślenie też jest działaniem, koncentracja jest działaniem i kontemplacja też. Nie rób nic choć przez chwilę, a znajdziesz się w swym centrum, w zupełnym odprężeniu - oto medytacja. Gdy zrozumiesz jak twoje istnienie może pozostawać niezaburzone, możesz zacząć robić różne rzeczy, czuwając, by nie zostało ono poruszone. To druga część medytacji.

Medytacja nie jest więc przeciwna działaniu. Nie musisz uciekać od życia. Medytacja jedynie uczy cię nowego sposobu życia: stajesz się okiem cyklonu.

Twoje życie trwa dalej, z większą intensywnością, radością, wyrazistością, wyobraźnią i kreatywnością, a jednak pozostajesz z boku, niczym obserwator na wzgórzu, widzący wszystko wokoło

Nie jesteś tym, kto działa - jesteś tym, kto patrzy i widzi. To cały sekret medytacji stajesz się kimś, kto patrzy i widzi.

Działanie trwa na innym poziomie, nie zmienia się: rąbiesz drewno, czerpiesz wodę ze studni. Możesz robić rzeczy małe i wielkie, na jedno tylko nie pozwól: nie możesz zagubić swojego centrum. Ta uważność, patrzenie i widzenie, powinny istnieć bez przesłaniających je chmur, bez żadnych zaburzeń.

 

Osho